Za dużo dziś nie napiszę bo zaraz północ, a mam plany na wczesny poranek, ale w ramach wprawek blogowo_smartfonowych coś skrobnę.
Telefon to straszny złodziej, w coś klikniesz, zaciekawi cię i już trwonisz czas na czytanie. Muszę sobie jakąś dyscyplinę wprowadzić, żeby mnie nurt nie porywał. Chociaż czasem lubię tak zniknąć, bo jak czytam to mnie nie ma, łeb zajęty, nie dzieli włosa na czworo, nie tarza się w bólu istnienia.
Fejsbuk mnie zassał, rolki i szorty nie, skroluję główny ściek i pasjonują mnie ludzkie komentarze, chociaż tak naprawdę moja pasja są ludzie, dlatego czytam komentarze, ale już mam przesyt, muszę to ograniczyć.
Historia o tym jak zostałam prawilną teściową następnym razem.
Ciekawa jestem na czym wy trwonicie czas na telefonach? I wszyscy też na nich blogujecie?
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz