Głównie przeżywaniem. Życie przegapiam przez to banie się. Zamiast się cieszyć pogodą, widokami, Iksikami, sprawnym ciałem, kochanym mężem i po prostu wszystkim, to tak mi się ta lękowa huśtawka buja, że to nieznośne uczucie zabarwia wszelkie blaski.
A co robi wszechświat jeśli masz ataki paniki na widok kombajnu? Zsyła ci męża co ma potrzebę posiadania dwóch kombajnów.
Aktualnie obydwa zepsute :-/
Sie naprawiają...
Kuzyn kupił takiego, co kosztuje więcej niż te oba nasze i klnie, że tyle kasy i czasu na remont a on dalej nie działa tak jak trzeba. Rolnictwo jest dla wariatów i pasjonatów, ja się nie nadaję nie mam odporności psychicznej za grosz. A małż niezłomny, brawurowy hardkor. On zapieprza, ale ze spokojem i uśmiechem na ustach, a ja ledwo przędę z przerażenia.
Chmury idą, chyba będzie padać.
Oj, chciałabym Ci tu coś pięknego mądrego, niestety myśli w słowa ubrać nie potrafię, ale bardzo się cieszę z Twojej notki.
OdpowiedzUsuńPodsuń pomysły co z cukinii można zrobić, bo że placki- to wiemy.
OdpowiedzUsuńja moje daję kurom ;D
Usuńw gotowanie to ja słaba jestem, u nas najlepiej ida obtoczone w jajku i bułce schabowe z cukinii
Ja kury (kurczaki) widzę jedynie rozczłonkowane i zimne, leżakujące w sklepowej ladzie. A pomysł na schabowe fajny.
UsuńTo żniwa już zaczęliście, u mnie rzepaki i gdzieniegdzie zboża. Iksia ,ogórki ładne masz ? Narobiłam że swoich trochę przetworów,:kiszone,korniszony i z curry. A co u babci i rodziców, pozdrawiam i nie stresuj się, co ma być to będzie.
OdpowiedzUsuńwykosiliśmy jęczmień ozimy tylko, jutro może rzepak zaczniemy, o ile żaden pasek klinowy, oring, symering, czy inne łożysko się nie zbuntuje. cała niedziela to remont kombajnów od bladego świtu. babcia coś nie ma apetytu, nic jej nie smakuje, je jak wróbelek.
UsuńNormalnie daje radę i wiem, że trzeba przeżyć co życie przyniesie, ale w żniwa mam jakiś odchył. Ogóry obrodziły, robiłam kiszone i krokodylki, jeszcze mam plan na ogórki gyros, sąsiadka mnie częstowała i mi przypasowaly, poszukam przepisu w internetach i zrobię. Rodzice spoko, zdrowotnie nawet dobrze, bo ojciec miał problemy z sercem, ale juz mu sie poprawiło, obydwoje głusi lekko i głusi na siebie, zawsze na wojennej ścieżce z toporem na podorędziu ;)
Dziękuję Iksiu za info i pozdrawiam ,niech kombajny sprawnie wymloca wszystko ,żniwa niech przebiegną bezawaryjnie .
OdpowiedzUsuńAniu! Wszystkiego najlepszego z okazji imienin! :)
OdpowiedzUsuńIksiu, wszystkiego najlepszego, zdrowia, spełnienia marzeń, miłości i radości.
OdpowiedzUsuńChwila nieuwagi i trzy posty się pojawiły ;) Miałam ciężkie kilka miesięcy, to ich nie zauważyłam. U Ciebie nawet ogródek to piękny widok :) Moje mama robiła kiedyś ciasto z cukinii - takie piernikowe w smaku. Niestety nie mam przepisu, a dostałam cukinię od sąsiadki i leży czekając na zrobienie z niej "czegoś" ;)
OdpowiedzUsuńPozdrawiam.
Kinga
Iksiu, kochana - odezwij się! Dziś usłyszałam o ruskiej bombie koło Hrubieszowa i zamarłam...
OdpowiedzUsuńIksia, wszystko ok? Usłyszałam o pociskach na Lubelszczyźnie i pomyślałam zaraz o Tobie. Daj znać co u Ciebie.
OdpowiedzUsuńDużo dobrych myśli posyłam,m z nieodłącznym Ciepłym i Puchatym!
OdpowiedzUsuńAle daj znak, że wszystko u Was ok.
PLISSSSS!